AI staje się nowym wejściem do Twojej firmy. Uruchom audyt widoczności w AI →

BlogWidoczność w AIOpublikowano 26 września 202611 min czytania

Czy Google karze za treści pisane przez AI? Co naprawdę oznacza spam update z września 2026

Spam update z września 2026 nie zmienił zasad Google wobec treści AI. Za co Google karze, co każe pomijać i dlaczego widoczności w AI nikt nie zagwarantuje.

Kamil Kępiński, założyciel EntityRise

Google nie karze treści za to, że pomagała przy nich AI. Karze treści, które powstają głównie po to, żeby manipulować wynikami wyszukiwania albo odpowiedziami AI, i niczego nie wnoszą dla czytelnika, niezależnie od tego, jak powstały. Spam update z września 2026, który ruszył 24 września, tej zasady nie zmienił. Wytyczne Google o treściach tworzonych z pomocą AI były ostatnio aktualizowane w grudniu 2025, a komunikat o aktualizacji nie wskazuje żadnego celu.

Mimo to uważam, że ryzyko dla firm publikujących automatycznie generowane treści jest dziś większe niż rok temu. Poniżej wyjaśniam dlaczego, na podstawie tego, co opublikowało samo Google, i tego, co widzę w naszej pracy w EntityRise.

Co Google zmieniło 24 września 2026?

24 września 2026 Google wypuściło September 2026 spam update i była to jedyna zmiana w rankingu ogłoszona tego dnia. Według panelu Google Search Status Dashboard aktualizacja obejmuje wszystkie kraje i języki, a jej wdrożenie może potrwać do dwóch tygodni. Nie ma tam ani słowa o treściach AI, linkach czy jakiejkolwiek konkretnej technice.

Tego samego dnia wydarzyły się dwie inne rzeczy i żadna nie dotyczy treści pisanych przez AI. Search Console zaczęło raportować wyszukiwania obrazem, na przykład przez Google Lens i Circle to Search, także w raporcie funkcji AI. W dzienniku zmian dokumentacji Google z tego dnia jest jeden wpis, o danych strukturalnych wideo. Strona Google o korzystaniu z treści generowanych przez AI była ostatnio aktualizowana 10 grudnia 2025, a strona z polityką antyspamową 28 sierpnia 2026, gdy Google zmieniło egzekwowanie zasad reputacji witryn w Europejskim Obszarze Gospodarczym.

Moją uwagę zwróciła długość wdrożenia. Każdy wcześniejszy spam update w 2026 zakończył się w mniej niż trzy dni. Ten ogłoszono z oknem do dwóch tygodni. Google nie wyjaśniło dlaczego, więc nie będę zgadywał.

Aktualizacje rankingu Google w 2026 według Search Status Dashboard (stan na 26 września 2026)
AktualizacjaStartCzas trwania
Discover update5 lutego21 dni 17 godz.
Spam update24 marca19 godz. 30 min
Core update27 marca12 dni 4 godz.
Core update21 maja11 dni 21 godz.
Spam update24 czerwca2 dni 1 godz.
Spam update18 sierpnia2 dni 16 godz.
Spam update24 wrześniaw toku, do 2 tygodni

Czy Google karze za treści pisane przez AI?

Nie. Google ocenia treść po tym, czy pomaga ludziom, a nie po narzędziu, którym ją napisano. Polityka dotycząca scaled content abuse obejmuje duże ilości nieoryginalnych treści o znikomej wartości, niezależnie od sposobu ich wytworzenia.

Przykłady scaled content abuse według Google:

generowanie wielu stron narzędziami AI lub podobnymi bez wartości dla użytkowników;

pobieranie treści z kanałów lub wyników wyszukiwania i automatyczne ich przerabianie, na przykład przez podmianę synonimów albo tłumaczenie;

sklejanie treści z różnych stron bez dodanej wartości;

tworzenie wielu witryn, żeby ukryć skalę produkowanych treści.

Wytyczne Google mówią też, że AI bywa przydatna przy researchu tematu i porządkowaniu oryginalnej treści. Granica nie przebiega więc między AI a człowiekiem, tylko między wartością a ilością.

Jeden szczegół jest ważny dla sklepów internetowych: Google Merchant Center wymaga, żeby obrazy produktów wygenerowane przez AI miały metadane oznaczające je jako wygenerowane przez AI, a tytuły i opisy produktów stworzone przez AI były podawane osobno i oznaczone.

Dlaczego automatycznie pisane blogi są dziś większym ryzykiem?

Tu widzę prawdziwe zagrożenie. Wiele produktów sprzedaje dziś automatyczne pisanie artykułów na bloga jako sposób na wzrost w SEO. Szybko powstaje dużo tekstów, a każdy z nich zwykle streszcza to, co już jest w sieci.

Dokładnie takie treści Google nazywa „commodity” w przewodniku po funkcjach AI w wyszukiwarce, opublikowanym w maju 2026. Przeciwstawia im treści z unikalnym punktem widzenia i własnym doświadczeniem autora, a przed powielaniem tego, co napisali inni albo co model AI łatwo wygeneruje, ostrzega wprost. Ten sam przewodnik mówi, że tworzenie osobnych stron pod każdy wariant zapytania, także pod zapytania pomocnicze, które systemy AI generują w tle, narusza politykę scaled content abuse, jeśli celem jest manipulowanie wynikami albo odpowiedziami AI.

Od 15 maja 2026 polityka antyspamowa Google mówi też otwarcie, że próba manipulowania odpowiedziami AI w wyszukiwarce jest spamem. Odpowiedź AI nie jest już bocznym kanałem z łagodniejszymi zasadami.

Dlatego moim zdaniem blog zapełniany automatycznymi artykułami może obniżyć pozycję firmy w wyszukiwarce i w odpowiedziach AI, zamiast ją wzmocnić. Nie twierdzę, że AI nie ma miejsca w pisaniu. Twierdzę, że ilość bez człowieka, który zna temat, stała się obciążeniem.

Co Google każe ignorować?

Przewodnik Google wymienia kilka popularnych taktyk „AEO” i „GEO”, których wyszukiwarka Google nie potrzebuje:

pliki llms.txt i inne specjalne pliki albo znaczniki dla AI; według Google ani nie pomagają, ani nie szkodzą w rankingu;

dzielenie treści na małe fragmenty (chunking) pod AI;

przepisywanie treści specjalnie dla systemów AI;

zdobywanie nieautentycznych wzmianek w sieci;

przesadne skupianie się na danych strukturalnych, które pomagają w wynikach rozszerzonych, ale nie są wymagane w funkcjach AI.

Na entityrise.ai trzymamy plik llms.txt, bo mogą z niego korzystać inni asystenci. Dla wyszukiwarki Google jest neutralny i Google mówi to otwarcie.

Google pisze też, że z jego perspektywy optymalizacja pod wyszukiwanie w AI to nadal SEO. W przypadku wyszukiwarki Google się z tym zgadzam. Google mówi jednak tylko za siebie. ChatGPT, Claude, Grok i Perplexity to osobne systemy z własnymi modelami i źródłami, a przewodnik Google nie opisuje, jak wybierają, co polecić. Różnice wobec klasycznego SEO opisuje artykuł Widoczność w AI a SEO.

Dlaczego nikt nie może zagwarantować widoczności w odpowiedziach AI?

Nikt nie może zagwarantować, że asystenci AI będą polecać Twoją markę, bo systemy, które o tym decydują, ciągle się zmieniają. Samo Google pisze, że strona spełniająca wszystkie wymagania wciąż nie ma gwarancji, że zostanie zindeksowana i wyświetlona. O zewnętrznych narzędziach mówi jeszcze wprost: żadne narzędzie spoza Google nie ma dostępu do jego wewnętrznych systemów rankingu ani AI.

Google wyjaśnia również, że jego funkcje AI opierają się na podstawowych systemach rankingu i jakości: pobierają strony z indeksu wyszukiwarki i uruchamiają w tle powiązane zapytania, żeby zebrać więcej wyników. W praktyce każda aktualizacja core albo spam może zmienić, na których stronach opierają się AI Overviews i AI Mode. Tylko w 2026 Google potwierdziło siedem aktualizacji rankingu w niecałe osiem miesięcy, od 5 lutego do 24 września.

To zgadza się z tym, co widzę w pracy. To, co dziś pomaga AI pokazać Twoją firmę, za dwa, trzy miesiące może przestać działać, gdy Google zmieni swoje systemy albo model dostanie nową wersję i zacznie przykładać większą wagę do innych źródeł prawdy o Twojej firmie. Dlatego każdy audyt EntityRise zapisuje wersję modelu każdego dostawcy AI i czas testu. Wynik jest prawdziwy dla konkretnego momentu, a nie na zawsze. Proces jest publiczny na stronie metodologii.

Jeśli więc ktoś obiecuje Ci stuprocentową widoczność w AI, i to na zawsze, nie mówi prawdy. Zarabia na Twojej niepewności. Można natomiast, a moim zdaniem wręcz trzeba, zachować pełną zgodność z zasadami, regularnie mierzyć widoczność i stale pracować nad sygnałami, z których systemy AI składają obraz Twojej firmy.

Czy wyszukiwanie przenosi się z Google do AI?

Wyszukiwanie przenosi się do AI, a dużą część tej AI stanowi samo Google. Według liczb opublikowanych przez Google:

AI Overviews mają ponad 2,5 mld aktywnych użytkowników miesięcznie (Sundar Pichai, Google I/O, 19 maja 2026);

AI Mode przekroczył 1 mld aktywnych użytkowników miesięcznie (Google I/O, 19 maja 2026, powtórzone podczas prezentacji wyników Alphabet 22 lipca 2026);

Google przekazuje co tydzień miliardy kliknięć do stron internetowych przez funkcje AI w wyszukiwarce (22 lipca 2026);

od 31 sierpnia 2026 każda strona w Search Console ma osobny raport wyświetleń w funkcjach AI Google.

Ludzie coraz częściej proszą o rekomendację i dostają krótką odpowiedź zamiast dziesięciu linków. Właśnie tam zaczyna się dziś wiele decyzji zakupowych. A ponieważ modele stojące za tymi odpowiedziami ciągle się rozwijają, zmienia się też to, jak postrzegają Twoją firmę i Twoje produkty. To właśnie widoczność w AI.

Gdzie jest EntityRise: człowiek za każdą zmianą

Na tym zależy mi najbardziej. W EntityRise pomiar jest zautomatyzowany, bo musi być powtarzalny: zatwierdzasz 20 pytań kupujących, a my plombujemy zestaw przed pierwszym testem i sprawdzamy go w ChatGPT, Claude, Gemini, Grok i Perplexity, co daje do 100 obserwacji. Wszystko, co zmienia stronę klienta, jego treści albo obecność w innych miejscach sieci, robią ludzie, a każda zmiana jest weryfikowana na żywo. W Expert Audit człowiek sprawdza każdy wniosek, zanim trafi do klienta.

Nasz zespół pracuje razem od 2017 roku, w obszarach AI, SEO, GEO i AEO. Od lat obserwujemy, jak te systemy się zmieniają, i właśnie dlatego nie obiecujemy trwałości. Mówimy klientom, jak to naprawdę działa: widoczność można zmierzyć i poprawić, ale trzeba ją utrzymywać.

Zobacz, jak EntityRise mierzy i wdraża →

Co zrobiłbym teraz

1.Przestań publikować masowo, zwłaszcza strony tworzone pod każdy wariant słowa kluczowego.
2.Zadbaj, żeby każdy artykuł zawierał coś, co możesz powiedzieć tylko Ty: własne dane, przypadek z praktyki, decyzję albo błąd i wnioski z niego.
3.Podpisuj artykuły imieniem i nazwiskiem prawdziwej osoby i linkuj do strony autora.
4.Sprawdź swoje wyświetlenia w raporcie funkcji AI (Generative AI performance) w Google Search Console.
5.Zmierz, jak ChatGPT, Claude, Gemini, Grok i Perplexity opisują Ciebie i Twoich konkurentów, i powtarzaj pomiar po dużych aktualizacjach.
6.Utrzymuj porządek techniczny: strony mają być indeksowalne, dostępne dla robotów i mieć zgodę na wyświetlanie fragmentu w wynikach.
7.Każdą obietnicę gwarantowanej widoczności w AI traktuj jako sygnał ostrzegawczy.

Najczęstsze pytania

Czy Google karze za treści pisane z pomocą AI?

Nie. Google ocenia, czy treść pomaga użytkownikom, niezależnie od tego, jak powstała. Generowanie wielu stron narzędziami AI bez wartości dla użytkownika Google traktuje jako scaled content abuse w ramach polityki antyspamowej.

W co celuje spam update z września 2026?

Google tego nie podało. Search Status Dashboard mówi tylko, że aktualizacja ruszyła 24 września 2026, obejmuje wszystkie kraje i języki i może potrwać do dwóch tygodni.

Czy plik llms.txt pomaga w wyszukiwarce Google?

Nie. Google pisze, że jego wyszukiwarka ignoruje pliki llms.txt, więc ani nie pomagają, ani nie szkodzą w rankingu. Mogą się przydać innym systemom AI.

Czy ktoś może zagwarantować, że asystenci AI będą polecać moją firmę?

Nie. Google zaznacza, że spełnienie wszystkich wymagań nie gwarantuje zindeksowania ani wyświetlenia strony, a modele AI z czasem zmieniają źródła i wersje. Widoczność w AI można mierzyć i poprawiać, ale nie da się jej zagwarantować.

Jak sprawdzić widoczność w funkcjach AI Google i w innych asystentach?

W Google Search Console jest raport funkcji AI (Generative AI performance), dostępny dla wszystkich stron od 31 sierpnia 2026. W przypadku ChatGPT, Claude, Gemini, Grok i Perplexity EntityRise mierzy, jak każdy z asystentów opisuje i poleca Twoją firmę.

Źródła

  1. 1. Google Search Status Dashboard: September 2026 spam update
  2. 2. Google Search Status Dashboard: historia aktualizacji rankingu
  3. 3. Google Search Central: dziennik zmian dokumentacji
  4. 4. Google Search Central: polityka antyspamowa
  5. 5. Google Search Central: wytyczne o treściach generowanych przez AI
  6. 6. Google Search Central: optymalizacja pod funkcje AI w wyszukiwarce
  7. 7. Google Search Central Blog: raporty funkcji AI w Search Console (3 czerwca 2026)
  8. 8. Google Search Central Blog: raportowanie wyszukiwań obrazem (24 września 2026)
  9. 9. Google I/O 2026: wystąpienie Sundara Pichaia
  10. 10. Alphabet, wyniki za II kwartał 2026: wypowiedź Sundara Pichaia

Kamil Kępiński · Założyciel EntityRise

Autor metodologii pomiaru widoczności w AI EntityRise: 20 pytań kupujących, pięć dostawców, do 100 zapisanych obserwacji. Pisze o tym, jak modele wybierają firmy, które polecają, i jak to zmierzyć samodzielnie.

Widoczność można zmierzyć i poprawić, ale trzeba ją utrzymywać.

EntityRise mierzy, jak asystenci Cię opisują, wdraża poprawki i mierzy ponownie po dużych aktualizacjach.